Oglądam "I kto to mówi" i nagle na scenie pojawia się człowiek z widowni - dziadek z wąsami a'la Franciszek Józef z butelki Żywiec Zdrój. To była ta sama osoba która wystąpiła w ostatnim Bankomacie na Pulsie. Wiara w to że w programach występują anonimowe i losowe nołnejmy legła w gruzach!
Oglądam "I kto to mówi" i nagle na scenie pojawia się człowiek z widowni - dziadek z wąsami a'la Franciszek Józef z butelki Żywiec Zdrój. To była ta sama osoba która wystąpiła w ostatnim Bankomacie na Pulsie. Wiara w to że w programach występują anonimowe i losowe nołnejmy legła w gruzach!