Ja to mam w życiu wiele przygód. Na przykład dziś pojechałam autobusem do sklepu kupić Niebieskiemu bluzę. Wybrałam kilka ładnych, potem się o nie ocierałam moim zakłaczonym swetrem i wzięłam tę, na której zostało najmniej kociej sierści. A teraz wracam autobusem i siedzę na półce (jak zawsze, żeby nie czuć wyrzutów sumienia, ze jestem zdrowa i siedzę na siedzeniu, choć w sumie to nie jestem, bo mam wymyśloną chorobę dla słabych i
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maddening: Pomysł fajny, ale jest poważne ale - w przeciwieństwie do jakiejś tam popijawy może się nieszczęście zdarzyć, zwłaszcza, że świat pełen takich ludzi co to raz od wielkiego dzwonu coś tam robią, ale tak, są już mega ekspertami i się mogą porywać na najwyższe szczyty i najgłębsze odmęty.

Ktoś musiałby się podjąć opieki, ktoś musiałby odpowiedzialność wziąć...

Wątpię czy ktoś by się na taką funkcję pisał...
  • Odpowiedz
@JesterRaiin: No tak... różne są przypadki, a z wodą nie ma żartów. Wtedy może określić jakieś warunki uczestnictwa czy coś. Choć chyba każdy wiedzieć powinien, że trzeba zachować rozsądek. Jakaś tam popijawa bez umiaru też może się źle skończyć, więc przewidzieć nie można
  • Odpowiedz