#konfederacja #wykop #facebook #4konserwy #wolnosc #wolnosckomunikacji #cenzura
Mam świeżą myśl.

Zacznę od pytania - Czy jeśli wyszłoby, że duże firmy social media mają tajne umowy z władzą, na cenzurę ideologiczną, to można by nadal uznawać tą cenzurę wykonywaną przez duże firmy, za "niezależną wolną decyzję prywatnego podmiotu"?

Odpowiedź oczywiście musi być przecząca.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@milymirek: Pojawia się pytanie, dlaczego robić to prewencyjnie, przy możliwości zmowy dużej firmy z władzą, a nie robić tego prewencyjnie przy możliwości zmowy dwóch dużych firm?
Bo jest to relacja z władzą, czyli instytucją służącą do weryfikacji i rozliczania z ewentualnych złych skutków. Występuje problem, że władza musiałaby rozliczać sama siebie.

I do tego właściwie można uzasadnić również większe pilnowanie relacji między dużymi firmami, bo jest to miejsce bardziej niebezpieczne,
  • Odpowiedz
(odpowiedź do tego komentarza)

Ja nie uważam, że to co się stało to coś dobrego. Nie powinno tak być. Mam zwyczajnie bekę z nich i zwracam uwagę, że stało się coś co konfederacja akurat popiera. Oczywiście nie popiera w tej sytuacji, bo to ich dosięgło. Gdyby dotknęło grupę LGBT, klaskali by uszami - sami popierali inicjatywy zabraniające marszów równości np. Im nie przeszkadza, że jest jakaś cenzura. Im przeszkadza, że cenzura
  • Odpowiedz
No właśnie niestety nie, no chyba że budynek zajmowały 1/3 terytorium kraju i nie było żadnego wejścia prócz jednego głównego a pół społeczeństwa z niego nie wychodziło.


@milymirek: To wina prywatnego właściciela, że odniósł taki sukces i klienci tak bardzo lubią korzystać z jego budynków?

Dlaczego niby chcesz mu odbierać wolność prowadzenia firmy tylko dlatego, że klienci lubią jego ofertę?
  • Odpowiedz
@milymirek: Tekst przeczytałem. Fałszywie przedstawiasz Facebooka jako jakąś konieczną i podstawową architekturę państwa, co nie jest prawdą.
  • Odpowiedz