No k---a nie! Coś z cyklu #wojskowalogika

Jakoś po nowym roku wprowadzono w mej jednostce warty pod bronią z powodu przegranego przetargu SUFO (Cywilna służba ochronna). Ok, rozumiem, a nawet sam jestem za tym, aby jednostka wojskowa ochraniana była przez służbę wojskową zawodową, a nie przez dziadki, które dorabiają do emerytury, ale o co chodzi...

Na posterunkach wartowniczych (Mała drewniana budka wielkości Toi Toi) podłączone były grzejniki, które podczas mrozów były wręcz niezbędne. Ostatnio przy -15 stopniach uratował mi dosłownie dupę. Parę dni temu uznano, że żołnierzom pełniącym wartę owe grzejniki nie przysługują, więc na polecenie jakiegoś pajaca z WOGu, nakazano ich usunięcie...K---A MAĆ. Przez parę lat jakoś nikomu nie przeszkadzalo, że dziadki miały ciepło na posterunkach, a raptownie teraz już tak...

I
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dapaykk: ,,…Ci, którzy pracują w WOGach muszą myśleć o sobie jako usługodawcach.
Pozostali natomiast powinni zachowywać się jak usługobiorcy..…Pracownicy WOG-
ów powinni mieć mentalność usługodawcy- nie mogą przygotować sobie najlepszych
gabinetów i rządzić stamtąd, mówiąc: ,, temu dam, temu nie dam” oraz oczekiwać na
hołdy i prośby usługobiorców. Koncepcja tych oddziałów się sprawdzi jeśli zmieni się
w ludziach mentalność...” – Szef SG WP gen. M. Cieniuch
(Polska Zbrojna 15.08.2010r.)
  • Odpowiedz