W barze w Kongo siedzi trójka białych doktorantów z wyprawy naukowej. Nagle do baru wpada gang czarnuchów, szef mafii z kastetem w ręku podchodzi do pierwszego białego i wrzeszczy:
- rucham białe kobiety w dupę!
Doktorek nic, schylił głowę przestraszony. Czarny mafioso zaśmiał się szyderczo i podszedł do drugiego doktora i krzyczy to samo:
-
- rucham białe kobiety w dupę!
Doktorek nic, schylił głowę przestraszony. Czarny mafioso zaśmiał się szyderczo i podszedł do drugiego doktora i krzyczy to samo:
-



Wygląda na to że każdy z nas jest dużo silniejszy niż może przewidzieć, że wszystko da się poukładać, i nie ma rzeczy której nie można wytłumaczyć swoim dzieciom. Jeśli nadchodzący rok będzie nawet minimalnie lepszy od poprzedniego to jestem, będę najszczęśliwszym człowiekiem na