Po pierwsze ZUS już jest trupem bez względu na antynatalizm. W ciągu kilkudziesięciu lat dźwigną wiek emerytalny jeszcze kilkukrotnie więc w mojej perspektywie czeka mnie praca do śmierci albo emerytura z groszami.
Po drugie jak mówił bodajże Cioran: "Nie jestem ani chory i stary ani tak chciwy żebym potrzebował ludzkiego niewolnictwa by utrzymywało mnie i dawało mi przyjemność". Starość i tak jest p--------a, whatever, nie potrzebuję kolejnych niewolników
Po pierwsze ZUS już jest trupem bez względu na antynatalizm. W ciągu kilkudziesięciu lat dźwigną wiek emerytalny jeszcze kilkukrotnie więc w mojej perspektywie czeka mnie praca do śmierci albo emerytura z groszami.
Po drugie jak mówił bodajże Cioran: "Nie jestem ani chory i stary ani tak chciwy żebym potrzebował ludzkiego niewolnictwa by utrzymywało mnie i dawało mi przyjemność". Starość i tak jest p--------a, whatever, nie potrzebuję kolejnych niewolników