@ZombieMirko: w ebookach zaszyte są znaki wodne i jakieś inne drobne pierdoły, niewidoczne dla czytelnika (bo zawarte gdzieś w samym pliku), ale na podstawie których wydawca może ustalić kto tę książkę kupił. I jak ją np. wrzucisz na chomika, to bez problemu dojdą, że ten plik był kupiony z takiego a takiego konta, z takiego a takiego IP i po tym do Ciebie
Kilka #ebook kupiłem, kilka ukradłem z chomika lub torrenta.
I tak patrzę jaka jest między nimi kurna różnica.
Bo nie widzę.
Jak
@ZombieMirko: w ebookach zaszyte są znaki wodne i jakieś inne drobne pierdoły, niewidoczne dla czytelnika (bo zawarte gdzieś w samym pliku), ale na podstawie których wydawca może ustalić kto tę książkę kupił. I jak ją np. wrzucisz na chomika, to bez problemu dojdą, że ten plik był kupiony z takiego a takiego konta, z takiego a takiego IP i po tym do Ciebie