#tradycjemlodszenizmyslisz

Pierścionek zaręczynowy, a w szczególności pierścionek z diamentem to nie wielowiekowa tradycja, ale udana akcja reklamowa.
W okresie międzywojennym XX wieku sprzedaż diamentów po Wielkim Kryzysie w USA leżała, a w Europie było jeszcze gorzej bo diamenty były postrzegane jako klejnoty królewskie, a nie coś co można by kupić dziewczynie.
Większość rynku skupiała jedna korporacja De Beers, a więc postanowiła rozruszać swoje interesy.

W
antros - #tradycjemlodszenizmyslisz

Pierścionek zaręczynowy, a w szczególności pie...

źródło: comment_1611060236s5sdL6mTieeIWqB91ofC9r.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To nie jest prawda. Pierścionki zaręczynowe są wielowiekową tradycją. Za najsłynniejszy uznaje się Brylant Marii Burgundzkiej, który dostała od Maksymiliana I Habsburga w 1477r. Oczywiście, że dawniej był to zwyczaj wyższych sfer

@sudiczka: to nie prawda, taki zwyczaj nie istniał, tj. nie istniał zwyczaj dawania pierścienia z kamieniem szlachetnym kobiecie, nawet wśród wyższych sfer, oczywiście ludzie dawali sobie podarki etc, ale nie w takiej bardzo konkretnej formie w konkretnych okolicznościach;
antros - >To nie jest prawda. Pierścionki zaręczynowe są wielowiekową tradycją. Za na...

źródło: comment_1611077565YoH4oMYFNhHmsFRp67NgqS.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz