Niezbadany ląd (2/2) - Część pierwsza - Co to za tekst?

«My wszystkie żyjemy bez mężczyzn»

Wieś Priedmostnoje, ostatni zamieszany punkt przed granicą. Przy wjeździe widać duży budynek z niebieskimi oknami. Żadnych tabliczek. Dopiero po wiszących rysunkach wewnątrz wszystko jest jasne: to Dom Kultury.

W
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu kilka osób mi pisało, że na wykopie może byłoby zainteresowanie tłumaczeniami tekstów z prasy zagranicznej. Czytuję sobie rzeczy po hiszpańsku i rosyjsku, dla rozrywki, bo tłumaczem nie jestem, ale próbnie podjąłem się przetłumaczenia jednego tekstu, według mnie interesującego, który się ukazał w Nowej Gaziecie.

Zrobiłem też sobie tag #terraincognita, pod którym będę tego typu rzeczy wrzucać co jakiś czas. Jak często - to zależy od zainteresowania. Tego typu tłumaczenia zajmują sporo czasu i są raczej kiepską formą nauki języka, ale jeżeli ktoś spod tagu #naukajezykow chciałby się przyłączyć, to oczywiście zapraszam.

Nie miałem lepszego pomysłu na nazwę tagu, więc powstał od tytułu pierwszego tłumaczonego artykułu. Chyba nawet trochę pasuje? Terra incognita, czyli ziemia nieznana, analogia do tego, że teksty pisane w nieznanym nam języku są dla nas swego rodzaju niezbadanym lądem... jestem kiepski w wymyślaniu nazw, ale jakaś musi być.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niezbadany ląd (1/2)

Czyli jak żyją ludzie w Dżankoju i w dżankojskim regionie Krymu, kilka kilometrów od granicy Ukrainy.

Co wiecie o Dżankoju? Możliwe, że jadąc pociągiem na Krym, wychodziliście na tutejszy peron, na 7-10 minut, żeby kupić aromatyczne, miejscowe melony. Teraz nie ma ani pociągów, ani melonów.

Ze
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach