Kto mieszka na wsi i dziś ze strachu przed podejrzanie nadaktywnym psem jednego z mieszkańców postanowił wrócić się kilometr z kawałkiem do domu i przejechać felerny odcinek busem? Co ja mam z tymi psami, że każdy może przejść, a na mnie szczekają? I się boję.
Kto przywiózł wywrotkę węgla pod dom i ją wysypał, po czym zorientował się, że szufla znajduje się obecnie pod tymże węglem, przez co musiał niemalże gołymi rękami 2 tony jakoś przegrzebać, żeby ową szuflę znaleźć, po czym zrezygnowany powiedział, że wróci po nią innym razem?
U kogo wczoraj w domu po raz pierwszy w historii rodziny pojawił się niespodziewany gość? I z racji tego, że nosi podobny rozmiar dostał mój prezent, żeby nie czuł się wyalienowany kiedy reszta rodziny rozpakowywała swoje skarpety, kalesony i czekolady?
Kto ma sąsiadów, którzy zrobili sobie świąteczną dekorację na elewacji w formie Mikołaja wspinającego się po linie stworzonej z lampkowego sznura, po czym tenże Mikołaj zaczął się majtać na wietrze i teraz to w nocy wygląda jakby się biedak powiesił, ale przecież im nie powie, bo jednak #heheszki?