Historia mojej teściowej która jest wielką fanką Myslowitz. Pierwszy raz kiedy miała szansę pójść na ich koncert rozchorowała się tak mocno, że nie mogła wyjść z łóżka,. Parę lat później kiedy grali koncert w parku nie doszła nawet na miejsce bo skręciła kostkę na korzeniu i pojechała do lekarza. Trzeci raz, żona kupiła jej bilet na Rojka 3 miesiące temu na koncert w NOSPR, który miał się odbyć w kwietniu, tak miał,