#suchar #sucharnaniedziele #bylo

Było sobie małżeństwo. Urodził im się syn. Karolek.

Karolek rósł, wszystko cacy tylko był problem: Karolek nie mówił. No nic, rodzice kochali Karolka takim jaki był.

Karolek ma już kilkanaście lat, tradycyjny niedzielny obiad, rosół, schabowe, nagle Karol mówi:

- A gdzie kompot?

- Karol, to Ty mówisz? Czemu nigdy nic nie mówiłeś?

- No bo zawsze był.