Mój stary ma specyficzne podejście do higieny stóp. Za dzieciaka mieszkał w starej kamienicy bez bieżącej wody, przez co nabawił się pewnych przyzwyczajeń, które zostały mu nawet w cywilizowanym, dorosłym życiu.

Po pierwsze. Kąpiele. Ch*j, że w swoim życiu dorobił się sporego mieszkania z normalną łazienką. Mój stary myje się cały tylko raz w tygodniu. I to nie są takie szybkie, oszczędne prysznice tylko doj*ane, królewskie kąpiele. Siedzi w wannie po półtorej
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach