A tymczasem pierwsze starlinki ze zrzutki "Brońmy Ukrainy przed szachedami" dojechały z Charkowa na pierwszą linię frontu.

Posłużą tam ludziom, którzy pracują pod samą rosyjską granicą i polują na rosyjskie drony typu szahed. Działają w zespołach poruszających na terenowych samochodach typu pickup, na których są ustawione silne reflektory i działka typu Browning M2, DSzK, czy nawet dwulufowy ZU-23-2. Poruszają się po terenach na których pracują rosyjskie systemy głuszenia sygnałów radiowych i GPS. Starlink
sikorkinaukrainie - A tymczasem pierwsze starlinki ze zrzutki "Brońmy Ukrainy przed s...

źródło: 673095249_10163167556667219_268999988591503238_n

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ze zrzutki "Brońmy Ukrainy przed szachedami" na starlinki dla obrony przeciwdronowej kupiliśmy pierwsze partie.

Zakupione 20 starlinków żołnierze dziś/jutro zarejestrują w ich wojskowym systemie DELTA i od razu będą mogli ich używać nad terytoriami okupowanymi. Oprócz tego finalizujemy zakup dodatkowych 6 sztuk w Polsce, które w tym tygodniu zostaną dorzucone do transportu medycznego i bezkosztowo dostarczone.

Cieszymy się z prawie zerowych kosztów logistyki. 15 starlinków odebrała Julia w Charkowie i jadą z nimi
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W trakcie zmasowanego rosyjskiego ataku powietrznego, który miał miejsce w nocy z 23 na 24, członkowie jednej ze współpracujących z nami jednostek, 2 Pułku Ochrony Obiektów Państwowych Gwardii Narodowej Ukrainy zestrzelili 6 Shahedów z 19 zestrzelonych przez Gwardię Narodową.

Posługiwali się przeciwlotniczymi przenośnymi zestawami rakietowymi MANPADS oraz ustawionymi na pickupach karabinami typu КПВТ, НСВ-12.7, czy ДШКМ
W ten sposób być może uratowali czyjeś małe dziecko, jakiś szpital albo zabytek klasy zerowej.
Być może ochronili
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kielbasa_z_cebula: Dawno temu bylem w harcerstwie i mieliśmy bazę na zadupiu pośrodku niczego, kilkadziesiąt kilometrów od większego miasta. Jak odeszliśmy w nocy na kilka kilometrów od świateł wsi i lamp ulicznych, to ilość gwiazd na niebie rozwaliła mi mózg. W mieście nawet 10% tego nie widać.
  • Odpowiedz