horyzont zmętniał żarzącą się gorzko
pamięcią jeszcze wilgotną po stali
chłodno sunącej między żebrami

mozolne kroki pod wiatr stawiane
z krzykiem kłębiącym się w huraganie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

pięćset dwunasta cegła pękła,
w ciszy zapadły się jej ściany,
w zapomnieniu wywietrzała
pustka z wnętrza i jej rany.

ślepe wizje gasną w milczeniu,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

na szumny powiew skłoniły się korony
ogniem strącana szarość chwil zielonych

skonanym gestem upadł liść...
w ślad cały płaszcz zaczął iść

całe
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

patrzę w twoje oczy,
wnikliwie, nieskromnie,
spoglądam na usta
gdy nucisz melodię,

harmonicznym świstem
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach