Obejrzałem właśnie #hobbit : #pustkowiesmauga i stwierdzam, że jak książki nie czytałem (nie mogłem przełknąć stylu Tolkiena) tak te filmy Jacksonowi wychodzą. O ile pierwsza część Hobbita dla mnie była na 6/10, tak druga to już mocne 9/10. Sam głos Smauga miażdży, na plus także motyw z Elfami, czy scena rzeczno-beczkowa. O wiele więcej akcji i dynamiki w tej części bardzo mnie ucieszyło, bo zastoje czasem denerwują. Tu
@Lux_Aeterna: serio? hobbit to 250 stron. jako 13 lato który nie lubił czytać (serio nigdy się nie jarałem wtedy czytaniem) łyknałem to w 3 dni co było dla mnie kosmicznym wynikiem. Hobbit jest na pewno łatwiej przyswajalny niż LotR bo to bardziej książka skierowana do dzieci niż poważne fantasy