Pamiętam jak byłem nastolatkiem i miałem dwie fajne przygody autobusowe. Jednego razu jechałem stojąc i trzymając się tego skórzanego chwytaka. Laska akurat szła i złapała za moje przedramię myśląc, że to poręcz. Chwila jej zmieszania i oznaka zawstydzenia na buźce była bardzo urocza.

Drugim razem siedziałem na miejscu, jadąc autobusem niskopodłogowym. Młoda dama przechodziła obok w czasie gdy kierowca mocno wchodził w zakręt. W efekcie laska wylądowała mi na kolanach, po czym
JA #!$%@?Ę, JAK ŚMIECHŁEM GROMKO W AUTOBUSIE. OTÓŻ:

JADĘ AUTOBUSEM DO SZKOŁY, NAGLE JEST PRZYSTANEK NA RYNKU, GDZIE WIĘKSZOŚĆ LUDZI WSIADA. JAK STARE BABKI ZACZĘŁY SIĘ ŚCIGAĆ O MIEJSCE, TO TO WYGLĄDAŁO JAK WYŚCIG PO FOTEL. OCZYWIŚCIE PRZY TYM WYŚCIGU WŁĄCZA IM SIĘ LOKALIZATOR MIEJSC, BO TE DO TYŁU ŹLE SIĘ KOJARZĄ, WIĘC MUSZĄ SZUKAĆ MIEJSC SIEDZĄCYCH DO PRZODU.

#bekazestarychbabek #smieszki #heheszki #przygodyautobusowe