Zastanawiam się od zawsze o co chodzi z tym zamiłowaniem do prezentacjami w korpo-kołchozach. Nagle wszystko przestaje się liczyć, BO PREZENTACJE TRZEBA ROBIĆ. Jedna osoba wymyśla teksty, druga nadzoruje, czy tamta na pewno wymyśla dobrze, a trzecia układa to wszystko w PowerPoincie i jest nadzorowana przez dwie powyższe. Po wielu dniach prac wszystko trafia do zarządu, a ich zdaniem dużo rzeczy źle i przesyłają poprawy. A raczej jedna osoba z zarządu, bo
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GoddamnElectric: dobrze mówisz, tu chodzi o informacje a nie "flow" i wodotryski. Białe tło i czarna czcionka, czytelność, typografia wynikająca z hierarchii informacji, plus tabele, wykresy, grafiki dla ilustracji wywodów. Najlepsze, że to można zrobić w edytorze tekstu i zapisać jako pdf....
  • Odpowiedz