Filantrop w obszczanych portkach i biznesmen z kraju trzeciego świata, przyodziany w łachmany dworcowego żula oraz capiący jak oczyszczalnia ścieków Czajka Ci/pas zmartwiony ciężką sytuacją życiową pracownicy po zamknięciu syfcziz mówi: będę pani płacił dożywotnio 210 dolarów.
Pracownica: a skąd pan weźmie tyle pieniędzy?
Ci/pas: stąd skąd alimenty.
( ͡° ͜


















Gniot 65.
Taki kamerdinner, i taka migotka, to bez produktywne dwa ludki, które chcą zaistnieć w otaczającej ich rzeczywistości. Tak patrzę na te gnioty, które wrzucają do judupy. Tu nic nie ma, snucie się w lewo, prawo. Sklepy i tylo im płać za tem shit, co pokazują na wypierdach.
Bez wyrazu, Taka migotka 87 rok rażdienia i taki kamierdinner 74. Dobrze, że nie ma ich
Ale na razie kasa jest to wychwalają tą kampuczańską wolność.