Ale jestem w-------y. Co miesiąc mnie i moich sąsiadów nachodzą jehowi. Ciągle mówie że nie życzę sobie ich wizyt a oni dalej przychodzą by głosić swoją "prawde". Moja wiara lub jej brak to moja sprawa, a chodzenie po domach i mówienie im co jest dobre a co złe to głupota i naruszanie spokoju. W dodatku nie przychodzą te same osoby tylko inne i udają że nie
#pomozcierozwiazactenproblem
Ale jestem w-------y. Co miesiąc mnie i moich sąsiadów nachodzą jehowi. Ciągle mówie że nie życzę sobie ich wizyt a oni dalej przychodzą by głosić swoją "prawde". Moja wiara lub jej brak to moja sprawa, a chodzenie po domach i mówienie im co jest dobre a co złe to głupota i naruszanie spokoju. W dodatku nie przychodzą te same osoby tylko inne i udają że nie
Komentarz usunięty przez moderatora