#anonimowemirkowyznania
Dzisiaj miałem ciekawą sytuację w swoim marnym życiu. Jako że jestem społecznikiem i spotkałem wracając ze sklepu trzech panów wysiadających z auta zaparkowanego za blisko przystanku i za blisko przejścia to postanowiłem im grzecznie zwrócić uwagę żeby znaleźli inne miejsce. Ten, który kierował wydawał mi się dziwnie "znany", ot jakaś celebrycka twarz. Po delikatnej wymianie zdań w której pan kierujący groził mi pobiciem, na groźbach się skończyło bo wszędzie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach