✨️ Zabija mnie hałas w mieścieⒾ Zabija mnie hałas. Z miesiąca na miesiąc wszędzie w aglomeracji i w mieście (domyślnym) jest coraz gorzej. Człowiek się czuje jak na jakimś yebanym Monte Carlo czy innej F1.
Ryk silników od popołudnia do późnej nocy. Motocykle, pierdziawy, różne sportowe gufna - wszystko musi być głośne i pierdzące. Mieszkam niby na uboczu pod lasem, a hałas jest zabijający, bo niesie się kilometrami w każdą stronę. Nie
Zabija mnie hałas. Z miesiąca na miesiąc wszędzie w aglomeracji i w mieście (domyślnym) jest coraz gorzej. Człowiek się czuje jak na jakimś yebanym Monte Carlo czy innej F1.
Ryk silników od popołudnia do późnej nocy. Motocykle, pierdziawy, różne sportowe gufna - wszystko musi być głośne i pierdzące. Mieszkam niby na uboczu pod lasem, a hałas jest zabijający, bo niesie się kilometrami w każdą stronę. Nie