@Przepoczwarzenie: Umiesz czytać? Autorka nosiła ciężko upośledzony, niezdolny do życia płód. Nie poinformowano jej o tym i zmuszono do długotrwałego cierpienia, zakończonego poronieniem.
@Andreth: masakra, ale w świetle prawa mogła prosić o aborcję wtedy jeszcze, tylko co z tego jak lekarze są w tym kraju jacy są? Nawet jakby prawo gwarantowało aborcję na życzenie to by w jej konkretnej sytuacji, gdzie trafiła na debili nie pomogło.
Ogólnie nie do końca wierzę w tę historię bez nazwy szpitala, nazwisk personelu itp. gdyby to była prawda to spokojnie mogłaby podać szpital i personel do sądu
Teraz będzie to standardem.
Ogólnie nie do końca wierzę w tę historię bez nazwy szpitala, nazwisk personelu itp. gdyby to była prawda to spokojnie mogłaby podać szpital i personel do sądu