Chcesz mieć Amstaffa, czy inne guano, które jednocześnie i tak często zbędnie dokłada (niech nie dolewa, bo nie zjemy) produkcji CO2?
Proszę bardzo, 30 koła podatku od głupoty rocznie i lecimy dalej. Nam wiele (w budżecie) brakuje. Przyda się.

Show must go on.

Zabrania się zakazywać. Ale może
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krzewiciel_prawdy Dobry artykuł. Podatek od posiadania psa to zawsze dobry pomysł, także niektóre karmy mogłyby być objęte wyższym podatkiem. Warto jednak zaznaczyć, że na tle globalnej produkcji żywności, pet food industry odpowiada za malutki procent emisji gazów cieplarnianych.
  • Odpowiedz
Kurczę, wypuszczają gościa od platformy typu „kup prawie wszystko”. Z tego, co widzę, guru i kozak całego tego społecznego środowiska libertariańskich fanboyów wolności i bitcoinów. I widzę, że potrafi być gorzej niż z ekscentrykiem z RPA.

I tutaj dochodzi chyba do pewnego nieporozumienia. Wydawać by się mogło, że pierwsi do batożenia przez nas, paleolibertarian, będą komuniści czy inni etatyści.

Nic bardziej mylnego.

Syndrom
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skoro libertarianie chcą wielkiej moralnej zmiany społecznej, powinni sami stać się przykładem moralności, nawet za cenę wielu osobistych niedogodności. (…) Wysokie standardy moralne, które powinni prezentować libertarianie, to w rzeczywistości ich jedyny i najważniejszy atut. Wolnościowcy nie mają swoich czołgów, aby walczyć z państwem; nie mają też własnej machiny propagandowej, aby walczyć o umysły szerokich mas. Libertarianie mają jedynie swój moralny sprzeciw wobec status quo i jeśli kwestia moralności zostanie przez nich
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach