Prawie 2 miliony złotych i wystarczył… telefon.
25-latek miał podawać się za pracownika banku i wyłudzać od ludzi kody do płatności. Według policji sprawy dotyczą oszustw na terenie całego kraju. Niby prosty schemat, a nadal działa.
„Dzień dobry, dzwonię z banku. Mamy podejrzaną transakcję…” - I już zaczyna się presja, pośpiech i próba wyciągnięcia kodu.
Najbezpieczniejsza
25-latek miał podawać się za pracownika banku i wyłudzać od ludzi kody do płatności. Według policji sprawy dotyczą oszustw na terenie całego kraju. Niby prosty schemat, a nadal działa.
„Dzień dobry, dzwonię z banku. Mamy podejrzaną transakcję…” - I już zaczyna się presja, pośpiech i próba wyciągnięcia kodu.
Najbezpieczniejsza




