@Crecha: ilość zdarzeń na drodze z moim udziałem też zrobiła swoje. Dwa razy wypadałem z trasy, ale to dawno było i można powiedzieć byłem takim prawiczkiem drogowym. Moment w którym tracisz przyczepność, przecinasz przeciwny pas ruchu i lądujesz w rowie zapada w pamięci na zawsze. A wystarczyłaby ciężarówka jadąca z przeciwka i dobranoc. No i ta niemoc kiedy już za wiele zrobić nie możesz tylko lecisz i czekasz gdzie wylądujesz. Albo