Hejt na katoli za ich "w siódmym dniu Bóg odpoczywał". Poopalałbym się, ale dłużej jak 30 min. w bezruchu nie wytrzymam. Wczoraj kosiłem trawniki i było spoko. Dziś zjadłem w ogrodzie obiad i do domu, bo tam nie ma co robić. Gdyby nie rodzinka, to w którąś niedzielę zapuściłbym kosiarkę i kosił. Skoro mogę mieć w------e na piątkowy "post" (normalnie jem mięso), to czemu nie na niedzielne niepracowanie? Łażenie gdziekolwiek odpada, bo
Nie. I to nie są ludzie. Zapomniałeś o stosownym przedrostku.
I taki odważny, nawet rodzinę od podludzi by wyzwał w internecie, a w mniej wirtualnej rzeczywistości już nie taki kozak.
Komentarz usunięty przez autora