Mirki i Mirabelki postanowiłem napisać tutaj bo chyba dopada mnie depresja. Poznałem dziewczynę, zakochałem się w Niej. Postanowiłem, że napiszę czy nie miałaby ochoty gdzieś razem pójść. Odpisała, że próbuje z innym chłopakiem. Od tego czasu minął miesiąc. Najgorszy miesiąc mojego życia. Ciągle o Niej myślę, czuję się nikomu niepotrzebny, bezużyteczny, nie potrafię znaleźć sobie miejsca, nie mam na nic ochoty, czuję, że moja egzystencja straciła sens. Przed tym jak Ją poznałem
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
@Pertaseth: Wiesz dla jednego pewne rzeczy mogą być śmieszne a dla drugiego poważnym problemem. Nir oceniaj ludzi swoją miarą.
@Ignacyk132: Mirku jesteś jeszcze bardzo młodziutki i w tym wieku powinieneś się bawić i szaleć. Ja wiem, że teraz to Ci nie pomoże ale zobaczysz, że kiedyś będziesz się z tego śmiał. Nie ta baba to inna, na pewno nie raz się jeszcze zakochasz. Spróbuj sobie jakoś z tą
@Ignacyk132: Mirku jesteś jeszcze bardzo młodziutki i w tym wieku powinieneś się bawić i szaleć. Ja wiem, że teraz to Ci nie pomoże ale zobaczysz, że kiedyś będziesz się z tego śmiał. Nie ta baba to inna, na pewno nie raz się jeszcze zakochasz. Spróbuj sobie jakoś z tą
- 92
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
@iskra-piotr: ,,Nie jesteśmy wcale wspaniałym pokoleniem. Jesteśmy bandą przyspawanych do internetu, otępiałych od przestymulowania idiotów."
A co do wygrywania-dla mnie wygraną jest pokonywanie siebie,codziennie. Własnych lęków,słabości,ograniczeń. Z biografii pięciokrotnego mistrza świata w snookerze Ronniego O'Sullivana nauczyłam się,że każdy z nas ma prawo raz na jakiś czas do porażki,bo nie jesteśmy robotami do osiągania sukcesów. Grunt to okiełznać ,,małpę",która siedzi nam na ramionach i szepce do ucha-nie uda ci się,jesteś beznadziejny
A co do wygrywania-dla mnie wygraną jest pokonywanie siebie,codziennie. Własnych lęków,słabości,ograniczeń. Z biografii pięciokrotnego mistrza świata w snookerze Ronniego O'Sullivana nauczyłam się,że każdy z nas ma prawo raz na jakiś czas do porażki,bo nie jesteśmy robotami do osiągania sukcesów. Grunt to okiełznać ,,małpę",która siedzi nam na ramionach i szepce do ucha-nie uda ci się,jesteś beznadziejny
@iskra-piotr: natomiast co do meritum nie odkryłeś Ameryki. W sumie to im więcej ktoś ma, tym więcej może przegrać. Taki typowy piwniczak ma przynajmniej gwarancję, że nie nachodzi się na pogrzeby kolegów, nie spotka go ciężka choroba własnego dziecka, rozwód o tragicznych skutkach czy inne wypadki związane z wygrywaniem. Parafrazując klasyka: nie ma wygrywów, są tylko niesklasyfikowane przegrywy.
źródło: comment_ssczekfjPIacLsVbCH4KrcO4AaH4m8Ia.jpg
Pobierz




Jutro ważny dzień. Najpierw egzamin przesądzający o studenckiej karierze, potem pierwsza wizyta u nowego psychiatry. O ile pierwsze jest zależne ode mnie (duże ambicje i duże lenistwo nie kończy się niczym dobrym), o tyle życzcie mi, żeby psychiatra nie była tak beznadziejna, jak wszyscy poprzedni lekarze z tego pola, z którymi miałem do czynienia. Polecona przez kogoś z wypoku he he ( ͡° ͜ʖ ͡°)