@PiersKurczaka: Ja sobie przyrzekam od pół roku, że nauczę się robić mix/mastering. No to poleciałem w dirty phonk i od razu nic nie trzeba mixować panie, bo wszystko i tak brzmi jak z odtwarzacza z lat 90 xD. No ale w sumie to jak porównuje swoje nuty, to w każdej coś nowego dodaję/uczę się. Tutaj jakiś hyperpop bicik prywatny, co ostatnio zrobiłem: https://voca.ro/1kkvxnXWyohi
  • Odpowiedz
@PiersKurczaka: Prawdopodobnie chodziło Ci o miksowanie. Ale miej na uwadze to, że w miksie kluczowe jest dobre nagranie instrumentu. Im gorzej instrument jest nagrany, tym ciężej się miksuje. No i gitara gra zbyt sztywno

@rewy: Bardzo fajen, ale tu nawet dużo miksu nie trzeba. Coś co bardzo dużo zmieni, to poziomy głośności poszczególnych ścieżek. Nie są one zbyt poprawnie ustawione. Ustawisz je lepiej i usłyszysz dość dużą różnicę.
  • Odpowiedz
@rewy: Haha :D To taki luźny pomysł, taki szkielet, ale z tego mogłoby być coś fajnego. Zobaczymy, czy będę miał pomysł na rozwinięcie. Mam pełno takich pozaczynanych rzeczy, a skończyć nie ma komu. ()
  • Odpowiedz
Robię sobie takie ćwiczenie, żeby na każdą okazję zrobić jakąś muzyczkę. Deszcz, słońce, las, góry, podziemia, miasta, motywy ważniejszych postaci, itp., no generalnie do wszystkiego ma być jakaś muzyka.

Docelowo ma to być muzyka do mojej gry, którą kiedyś sobie zrobię. Coś w stylu maple story.

Ćwiczenie polega na tym, by za pomocą dźwięków przekazać słuchaczowi pewne określone emocje. No i ja wiem, co chcę przekazać, ale najważniejsze jest to, czy słuchacz odbierze to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach