Szanuj Sousę swego, możesz mieć gorszego.
Pamiętacie jak się nazywał ostatni obcokrajowiec, którego Prezes Tysiąclecia rozważał jako trenera kadry? Gianni De Biasi. Włoch, który z Albanią sensacyjnie awansował na Euro 2016 był poważnie rozważany jako następca Nawałki.
Od tamtej pory zdążył popracować w Alaves, skąd wypieprzyli go po dwóch miesiącach, a teraz upokarza Azerów w eliminacjach do Kataru (pic rel).
Pamiętajcie - do Polski nigdy nie przyjdzie szkoleniowiec z topu, możemy liczyć tylko na Michniewiczów,
Pamiętacie jak się nazywał ostatni obcokrajowiec, którego Prezes Tysiąclecia rozważał jako trenera kadry? Gianni De Biasi. Włoch, który z Albanią sensacyjnie awansował na Euro 2016 był poważnie rozważany jako następca Nawałki.
Od tamtej pory zdążył popracować w Alaves, skąd wypieprzyli go po dwóch miesiącach, a teraz upokarza Azerów w eliminacjach do Kataru (pic rel).
Pamiętajcie - do Polski nigdy nie przyjdzie szkoleniowiec z topu, możemy liczyć tylko na Michniewiczów,





