#mrrobot
s04e05

To był emocjonujący odcinek, czuje niedosyt. Aczkolwiek trochę za bardzo polecieli z pościgiem..
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To co Esmail odwala z reżyserią w tym sezonie to poezja. A sam S04E05 to majstersztyk: niemy ep - czysta akcja i hakerka. Napięcie grubo ponad 220V.
#mrrobot
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@stokrotka530: Scena, jak Elliott wybiegał z budynku Virtual Realty i uciekał przed policjantami przypomina trochę tą z Forresta Gumpa, kiedy Forrest zaczał uciekać przed samochodem. Do tego miało się wrażenie się, że biegł bez końca. Brakowało mi tylko Darlene, która by krzyczała 'Run Elliott Run'
  • Odpowiedz
@tmp1: Tak i całkiem fajnie to wyszło. Zamiast dialogów pojawiały się czasem wiadomości tekstowe, ale z podstawowym angielskim spokojnie można obejrzeć bez napisów.

Bardzo mi się spodobała realizacja i montaż odcinka, ładne i długie ujęcia... rok temu był jakby one-shot i też świetnie to wyszło.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Beka jak elliot gada z Krista w 3odc4s. Na ulicy i w tle w kółko te same osoby chodzą xDDD typowy błąd w filmach
#mrrobot
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

UWAGA SPOJLERY

Dla mnie te wszystkie wątki poszczególnych bohaterów (i ich śmierć) są jakieś takie nijakie. Albo bezsensowne, albo totalnie
niepotrzebne.
- Najpierw przez cały 3 sezon nie ma Mobleya i Trenton - by nagle pojawili się w scenie gdzie są zabijani przez Dark Army
- Potem taka prosta śmierć Joanny Wellick z rąk jej tymczasowego chłopaka, mimo że przecież przez cały sezon szukała
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Prylik: Mam podobne odczucia. Zabijanie tych wszystkich bohaterów po kolei jest po prostu słabe i chyba rzeczywiście to nie tak miało wyglądać, ale widocznie były jakieś problemy producenckie i Esmail musiał na szybko coś wymyślić. Albo po prostu tak się zamotał w tej swojej fabule, że już nie wiedział jak z tego wybrnąć. Szkoda, bo serial ma ciekawy klimat i na początku mocno skupiał się na szczegółach technicznych, co czyniło
  • Odpowiedz
mam lekki problem z 4. sezonem #mrrobot - z każdym kolejnym odcinkiem narasta we mnie wrażenie robienia tego sezonu po taniości - sama kamera, pojazdy i tanie wnętrza. Bez czegoś odjechanego, choćby tylko na green screenie. Nawet na konsultantach dbających o wiarygodność hackowania jakby oszczędzali - mało ekranów, w ogóle mało elektroniki pokazanej tak by rozpoznać itp. Sceny w parku, w lesie. Trochę szkoda, mam nadzieję, że mimo wszystko grande
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach