Kacper Piorun zmasakrował dziś Jarmułe. Teraz przed Jackiem Tomczakiem ciężkie zadanie, jeśli będzie chciał go dogonić. U pań zaskakująco nic po debiucie nie dostała Monika. Ale i Asia Majdan wyszła z debiutu nieco gorzej. Zobaczymy, jak się rozkręci runda
Kacper wygrał i wyrasta na bardzo mocnego kandydata na końcowe zwycięstwo. Ciekawe jest to, że prawdopodobnie jedynie Piorun i Tomczak będą mieć ponad 50%. Ciekawie będą wyglądały też dwa ostatnie miejsca w turnieju pań :)
I w partii Warakomska - Kulon wszystko się zmieniło. Białe figury ładnie odzyskały koordynacje, a pionek pozostał. Ogólnie w turnieju pań, mimo że za nami trzy rundy, juz chyba tylko dwie zawodniczki liczą się w walce o złoto. Bo zakładam, że Monika to wygra.
Wreszcie zaczęło się robić naprawdę ciekawie w partii Warakomska - Kulon. Białe mają co prawda pionka więcej, ale figury stoją pokracznie. Skoczek na a4, wieża na h4, niebroniona wieża z e1 prosi się o jakieś nieprzyjemne ataki lub związania
Karina dość niespodziewanie zaraz będzie miała czyste dwa pionki mniej z Anną Kantane. U Moniki zaś duża przewaga. Skoczek białych jest bardziej fatalny jak Kucharczyk.
Monika i Jola co rusz wg komputera popełaniają błędy. Ale byłby bardzo daleki od krytykowania - pozycja jest bardzo skomplikowana. Ale ogólnie białe mają więcej słabości i to czarne są groźniejsze.
W partii Sliwicka - Kiołbasa pozycja równa z perspektywą na długie granie
Olek Miśta jednak nie chce żadnego remisu i będzie próbował wykorzystać przewagę aktywności, którą posiada. Grzesiek Gajewski stoi niby centralniie i aktywnie, ale nic chyba z tego nie wynika. A materiał będzie coraz gorszy. U pań natomiast Majdan już ma olbrzymią przewagę. Nie wyszedł debiut Iwecie. Nie piszę nic o partii Kariny. Bo to typowy Grunfeld, a ja tego debiutu nigdy nie rozumiałem. Zupełnie
W parii Joli z Moniką mocno się skomplikowało. Kilka następnych ruchów będzie pewne kluczowe dla partii. Czyli teraz będą pewnie dużo myślały. Czyli czeka nas później niedoczas :)
U Iwety natomiast zaczyna to źle wyglądać. Czarne mają olbrzymią przewagę w aktywności #szachy #mp2017live
W szachach kobiecych najlepszą metodą na wygrywanie końcówek jest często czekanie. Na przykład na takie "h5". W wykonaniu Kariny - ot taki ruch tylko po to, by mieć słabego pionka. W wykonaniu Śliwickiej tylko po to, by stracić pionka. Nie wiem jak to jest, ale faceci dużo lepiej potrafią bezczynnie czekać.
Zależy jak zdefiniujemy różnicę między tymi pojęciami :)