Kurde, maska konia chyba nie jest mi pisana. Najpierw gość czekał kilka dni i w końcu napisał, że cały towar mu się uszkodził i oddał pieniądze. Teraz przyszła od drugiego gościa i jest popękana przy lewym oku, a do tego inny kolor niż na zdjęciach. Plus jest taki, że wymieni mi na reklamację. Teraz czekam, aż wygeneruje mi list przewozowy (bo na jego koszt), odeślę mu i będę czekał na następną.
#
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach