Produkt: Tusz do rzęs Diorshow Iconic - czarny
Ocena: Bardzo spoko!
Zaczynam od jednego z ulubionych produktów w mojej kosmetyczce. Wiem, wiem, często spotykam się z przekonaniem, że w tusz nie ma co za dużo inwestować, bo po kilku miesiącach wysycha - też tak myślałam, dopóki nie trafiłam na ten produkt.
Rzęsy mam ciemne, rzadkie i krótkie. Rosną mi nierówno, na środku linii rzęs często mam skupiska krótszych włosków.
Ocena: Bardzo spoko!
Zaczynam od jednego z ulubionych produktów w mojej kosmetyczce. Wiem, wiem, często spotykam się z przekonaniem, że w tusz nie ma co za dużo inwestować, bo po kilku miesiącach wysycha - też tak myślałam, dopóki nie trafiłam na ten produkt.
Rzęsy mam ciemne, rzadkie i krótkie. Rosną mi nierówno, na środku linii rzęs często mam skupiska krótszych włosków.



Ocena: Spoko
Producent nam szczególnie dużo nie objecuje oprócz rzucenia setką epitetów o tym jak to nasza skóra będzie pięknie wyglądać, więc ich nie wypisuje. Kilka lat temu w ogóle nie używałam różu do policzków, bo uważałam, że jest zbędny, jednak po dorwaniu jakiegoś na promce w rossmannie zmieniłam zdanie i polubiłam się z tymi produktami.
O----m NARSa jest trochę produktem kultowym
źródło: comment_KgBYzCDYPDVnBUjpZiyDIZnMJuEYRl3y.jpg
Pobierz