Usłyszałem dzisiaj najdyskretniejsze i najkulturalniejsze "ponaglenie" do zapłaty. Czekałem w kolejce a w międzyczasie jakiś przedstawiciel handlowy przywiózł do zakładu fryzjerskiego kosmetyki. Babka była dosyć zajęta obcinaniem bo dużo ludzi, druga pani też się krzątała, a facet czekał i wyleciało im chyba zupełnie z głowy że muszą mu zapłacić. Koleś zniecierpliwiony w końcu z uśmiechem:


#truestory #littletruestory #lifehack
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach