Powiedzcie mi, dlaczego osoby homoseksualne nie cieszą się z tego, że prawo w kwestii aktów nie jest w ŻADEN sposób restrykcyjne, jak to było np. przez większość czasu w II RP? Dlaczego muszą się chwalić tym zboczeniem i narzucać innym ludziom, którzy takich zaburzeń nie mają, żeby ich uczynków(w przestrzeni publicznej!) nie piętnowali. Przecież to jest typowe zamknięcie się na prawdę i powiedzenie "my mamy rację , musimy być homo i tyle
Nikt ci tego nie będzie tłumaczył, historia zapamięta cię jak tych których trzeba było tłumaczyç sens praw wyborczych kobiet albo zniesienia segregacji rasowej
W tym wypadku jeśli złodziej byłby polakiem to musielibyśmy uciskać wszystkich polaków. Jest ktoś złamie przepisy drogowe to uciśkajmy wszystkich kierowców.
Nikt ci tego nie będzie tłumaczył, historia zapamięta cię jak tych których trzeba było tłumaczyç sens praw wyborczych kobiet albo zniesienia segregacji rasowej
W tym wypadku jeśli złodziej byłby polakiem to musielibyśmy uciskać wszystkich polaków.
Jest ktoś złamie przepisy drogowe to uciśkajmy wszystkich kierowców.