@ialath: "Lesia" chyba nigdy nie przeczytałem do końca, bo podchodziłem do niego w czasach, kiedy moja fascynacja Chmielewską wygasła, a jej poczucie humoru przestało mi już tak bardzo odpowiadać, ale polecam "Dzikie białko". Dzieje się chyba w tym samym biurze, wśród tych samych bohaterów i jest naprawdę niezłe.
  • Odpowiedz