Majestatyczny widok robił wrażenie. Białe połacie lodu ciągnęły się aż po sinoniebieskie góry na horyzoncie. Spośród nich, tu i ówdzie, wylewały się jęzory lodowca, przełamujące przełęcze niczym woda tytaniczną tamę. W tym surowym pejzażu można się było zakochać. Można się było nim upajać, ale czy można go zbagatelizować?
- No, idziemy! – Rzuciła dziarsko. Była jak zwykle za lekko ubrana. Dopiero co nasmarowała ciało kremem przeciwsłonecznym, a teraz robiła wszystko żeby rozgrzać siebie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta #tworczoscwlasna #krainapizzy

Jak zostałem sobą cz. 1

- Mówię ci, będzie wojna jak nic – Zawsze oczekiwał nie wiadomo jakich rzeczy. Taki już był. Może tą gadaniną chciał wywołać coś ciekawego? Mnie się wydaje, że po prostu własne życie go nudziło.
- Nieee, co najwyżej sprzedadzą se po liściu, to już nie te czasy. – Ja z kolei nie chciałem zapeszać. No a z drugiej strony się bałem,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta #tworczoscwlasna #krainapizzy

Dobrze, że nie pada. Stałem oparty w bramie i podziwiałem bloki typu „plomba” stojące pośród zakwitłych drzew. Już się nie zastanawiam czy to jest ładne czy brzydkie. Wybudzały mnie przejeżdżające tramwaje, motory i pyszne.pl. Potem myślałem „to jest ok” i wracałem do snu na jawie. Co ja tu robię? On tu już przecież nawet nie mieszka.
- Grzybowski? A co Ty tu robisz? –
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach