#craftbeer #kraftzmarketu #p--o

Jan Olbracht Belgian IPA. Byłem pełen obaw, a wyszło genialnie. Bałem się dominacji chmielu, a jest dominacja pieprzu i przypraw korzennych z niewielką domieszką chmielu. P--o jest k---a genialne, łączy to, co w moich gustach idealnie współgra. Będę polecał wszem i wobec, będę woził zgrzewki po imprezach. Miałem o--------ć Olbrachta, że zajmuje się jałowcami, ale dzisiaj im wybaczam. Połowę (z wielką niechęcią) zostawiłem żonie -
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#kraftzmarketu #p--o #craftbeer

Kraftwerk earl grey and hibiskus IPA. No jebitny earl grey. Bardzo ciekawe połączenie słodowości i earl greya. Nie doszukujcie się tutaj aromatów chmielowych, goryczka na poziomie czeskiego pilsa ale ta herbata?! To nie jest herbata, ale właśnie earl grey. Dominuje i czyni to p--o mega ciekawym. Polecam każdemu szukającemu innych smaków w piwie. Dla mnie mega (choć fanem earl greyów nie jestem)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#kraftzmarketu #p--o #craftbeer)

Po głosowaniu w poprzednim wątku na pierwszy ogień poszedł Pils z browaru Trzech kumpli.

Fajne p--o na szybko i zaspokojenie pragnienia. Ale za tę cenę (ponad 6) nie powala ani trochę. Może to przez mój nikotynizm (na pewno wrócę do niego po rzuceniu fajek). Jakieś 2 lata temu kumpel uwarzył pilsa, który mnie powalił, bo wspomniał czasy gówniaka, gdy ojciec mi wlewał kilkadziesiąt mililitrów
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#kraftzmarketu #p--o #craftbeer

Szeryf, Gościszewo z Lidla. Dramat dla koneserów - słody ciemne dominują nad chmielem i totalnie wykluczają ten styl jako AIPA. Dla Januszy zawsze jakiś pozytyw. Wpiłem, bo mi się pić chciało i nic więcej.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#kraftzmarketu #p--o #craftbeer

Vermont IPA z Grodziska do kupienia w Lidlu za szóstaka. Dobre p--o trzymające się w stylu. Chmielenie wyraźne, barwa, mętność idealna za tę cenę idealne na gorący dzień. Oczywiście nie jest to sztos ani coś przykuwającego uwagę, natomiast ewidentnie polecam jako przedstawiciela tego stylu.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fenis właśnie pije i jest to chyba najgorszy vermont jaki miałem okazję spróbować. Mało ciała, nieprzyjemny ziołowy aftertaste za sprawą dodatku (?) kocimiętki. Zdecydowanie nie trafia w moje gusta. Za to na pewno jest orzeźwiający i w gorące dni się sprawdzi. Niedawno był vermont od dr brew w Lidlu i dużo bardziej mi smakowal.
  • Odpowiedz
No i dzisiaj koniec picia, chociaż poleciałem, ale można zaszaleć, bo w końcu dzień piwowara. Zresztą żona mi pomogła
#craftbeer #p--o #kraftzmarketu
1. Summer Ale od Dr Brew w Kerfurze za około siódemkę. Lekkie, fajne, sesyjne na chmielach amerykańskich. Takie do jazdy na rowerze, orzeźwia - pewnie do niego wrócę, ale nie będę jakoś szukał szczególnie, bo nie powala. Nie dla januszy (za mały woltaż, za duża cena)
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach