Jutro przedterminowe wybory w Izraelu. Bibi liczył pewnie na łatwe zwycięstwo, a zanosi się na to, że straci władzę. W ostatnich wyborach jego partia, Likud, dostała 23% głosów co dało im 31 mandatów, tylko, że nie startowali wtedy sami, a w koalicji wyborczej. W chwili obecnej Likud jest w koalicji z Yisrael Beiteinu(Nasz Dom Izrael), prawicowej partii rosyjskich Żydów i z [Żydowskim Domem](http://pl.wikipedia.org/wiki/Żydowski_Dom), kolejna prawicowa, syjonistyczna partia.
W sondażach na razie wygrywa Unia Syjonistów(Zionist Union), czyli koalicja Partii Pracy i liberalnego Hatnuah. Wg sondaży mają 26% poparcia, Likud może liczyć na około 22%.
Na trzecim miejscu, co jest chyba zaskoczeniem jest wspólna lista partii arabskich, Joint List, albo HaReshima HaMeshutefet/al-Qa'imah al-Mushtarkah. Do tego sojuszu doszło głównie ze względu na podwyższenie progu wyborczego(który i tak jest stosunkowo niski, bo to 3,25%, wcześniej wystarczyło przekroczyć 2%).
W sondażach na razie wygrywa Unia Syjonistów(Zionist Union), czyli koalicja Partii Pracy i liberalnego Hatnuah. Wg sondaży mają 26% poparcia, Likud może liczyć na około 22%.
Na trzecim miejscu, co jest chyba zaskoczeniem jest wspólna lista partii arabskich, Joint List, albo HaReshima HaMeshutefet/al-Qa'imah al-Mushtarkah. Do tego sojuszu doszło głównie ze względu na podwyższenie progu wyborczego(który i tak jest stosunkowo niski, bo to 3,25%, wcześniej wystarczyło przekroczyć 2%).

#heheszki #koszernycontent #cringe