Moje #podrozegastralne :)
GOSPODA KOKO - ul. GOŁĘBIA, KRAKÓW
Wchodzimy do piwnicy. Z hukiem - poślizgnięcie się na schodach oznajmiamy znanym na całym świecie polskim słowem kojarzącym się z zakrętem. Jest sobota, pora wczesnoobiadowa, ale znajdujemy wolne miejsce. Próbuję rozczytać kartę dań - może i ładna, ale pstrokata i nieczytelna. Z zamówienia napojów rezygnujemy - nie ma ich wypisanych na karcie a nie będę się pytał ile kosztuje kompot. Cebula zobowiązuje. Zamawiamy
GOSPODA KOKO - ul. GOŁĘBIA, KRAKÓW
Wchodzimy do piwnicy. Z hukiem - poślizgnięcie się na schodach oznajmiamy znanym na całym świecie polskim słowem kojarzącym się z zakrętem. Jest sobota, pora wczesnoobiadowa, ale znajdujemy wolne miejsce. Próbuję rozczytać kartę dań - może i ładna, ale pstrokata i nieczytelna. Z zamówienia napojów rezygnujemy - nie ma ich wypisanych na karcie a nie będę się pytał ile kosztuje kompot. Cebula zobowiązuje. Zamawiamy



Jechałam właśnie dziś tramwajem w stronę Bronowic i zastanawiałam się, gdzie te wozy strażackie tak pędzą.
#krakow #knajpykrakow #pozar
"Mieliśmy zamienić Waszego Jazz Rocka w modną dyskotekę lecz Demon miejsca w żaden sposób nie chce odejść. Jesteśmy zmuszeni pracować pod jego okiem .Powstanie jednak nowy Mordor . P.S gazety piszą różne rzeczy ..."