mialem dzis dluga podroz wiec czas nadrobic zaleglosci muzyczne. dzis ze spotifaja zgralem sobie 2 albumy ktore mialem od 1000 lat odsluchac: czyli 20/20 experience justina timberlake'a i Magna carte jaya-z.

ten pierwszy pozytywnie mnie zaskoczył. bardzo fajnie sie slucha, takie wrazenie michaela buble'a z jajem i bitami timbalanda. oblsucham nieraz i najbardziej do gustu przypadl mi ostatni kawalkek ktory podaje w zalaczniku.

najnowszy album jaya. hmmmm... do jego plyt musze podchodzic
Nadrill - mialem dzis dluga podroz wiec czas nadrobic zaleglosci muzyczne. dzis ze sp...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nowy singiel Justina.

Dobrze wyprodukowany, długi, przyjemny. W klimatach ostatniej płyty. Może żwawszy i troszkę bardziej energiczny.

Jednakże nie porywa niczym "Sexyback" czy "My Love". Brakuje mu tego czegoś.

Ale
M.....v - Nowy singiel Justina. 

Dobrze wyprodukowany, długi, przyjemny. W klimatach...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wulfee: Wkurzyles mnie, zajelo mi 40min obejrzenie tego. Najpierw przegladarka zwiesila mi sie 2 razy, potem odpalilem na youtube, ale zobaczylem jakis teledysk inny i zaczalem podroz po teledyskach, w koncu obejrzalem co chcialem i szukam tego i znowu scielo cos. :D

D--a dobra, muza dobra - przewiduje sukces. Swoja droga ciekawe, ze youtube jeszcze nei zablokowal tego klipu.
  • Odpowiedz