Wróciłem właśnie z festiwalu januszostwa (aka imieniny), gdzie robiłem za kelnera. Czuję, że dostałem raka wonsa i guza skarpet do sandałów. Podludzie. Jutro opiszę kilka rzeczy, bo teraz lecę spać (w głowie nadal szumi disco polo).

#januszejanuszostwa

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach