Uhu, poniedziałek w pełni. Najpierw zimowa prokrastynacja w łóżku z lekkim bólem głowy z tyłu, no ale zmusiłem się do wstania -> śniadanie, mycie - standard -> do pracy. Autobusy jak zwykle uciekły mi sprzed nosa, więc czekam na zimnie na kolejne. Potem w metro i zakupy w hali. Obskoczyłem 4 kolejki (mięso, garma, warzywniak, kasa) , każda po ~6-10 minut czekania, zatem już wiem, że opuszczę robotę później, jak zwykle. W
Sargon_Ankro - Uhu, poniedziałek w pełni. Najpierw zimowa prokrastynacja w łóżku z le...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ok, ale na turnie bym go przebil, bo minraisowanie na wysoce skoordynowanym rozkladzie, w dodatku z para swiadczy zazwyczaj albo o nutsach, albo o niczym w rece.

Co prawda masz w tym momencie niewdzieczny rozmiar stacka, bo zeby przebic do poziomu 1000 zostawilbys siebie z jakimis groszami, wiec rownie dobrze mozesz isc za wszystko.

Gdybys mial wiekszy stak, powiedzmy 3K, to 4bet na turnie dalby Ci dodatkowo informacje, oraz umozliwil oponentowi spasowanie nawet teoretycznie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@valdo: przegrywający dzień to nie downswing :) zresztą sam napisałeś że przegrywasz przez rozkojarzenie i głupotę, więc o downswingu nie ma mowy. Downswing to okres czasu w którym wariancja nie jest naszym przyjacielem mimo optymalnej gry.
  • Odpowiedz