Coś mi tu śmierdzi. Chłop niby zupełnym przypadkiem dostaje pismo, przeciek. Zupełnym przypadkiem jest blisko Mikołajek i ma czas wybrać się tam na aquapark. Zupełnym przypadkiem w tym hotelu jest właściciel, dziedzic rodu Gołębiewskich i ucina sobie z nim pogawędkę.
Na koniec wychodzi, że pismo było jakimś nieporozumieniem i w sumie c--j wie skąd się pojawiło i kto je wydał.
Szef wszystkich Szefów zupełnym przypadkiem zawija się z hotelu helikopterem zaraz po spotkaniu z
enten - Coś mi tu śmierdzi. Chłop niby zupełnym przypadkiem dostaje pismo, przeciek. ...

źródło: a1d65ae9fd6f8a387b1fb5c7771e155e20fdbfdde5210224984f830f334be5ba

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lesio_chce_skes: no ludzie jeszcze bardziej po nich jebią za tego bana wiec żadne ratowanie.
A ze własciciel hotelu w którym odbywała sie cała draka akurat w nim przebywał to nic nadzwyczajnego.
Zdziwiło by mnie bardziej gdyby go tam nie było bo jako rasowy polski janusz pewnie tera caly czas tam przesiaduje i mobbinguje pracowników xD
  • Odpowiedz
Najlepsze, że ten hotel mógł wyjść z afery suchą ręką:
- przepraszamy za sytuację
- jesteśmy świeżo po otwarciu
- w Polsce zostały odnotowane rekordowe temperatury
- nie mieliśmy możliwości sprawdzenia klimatyzacji przy tak skrajnych warunkach
- problem został już naprawiony
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach