Coś mi tu śmierdzi. Chłop niby zupełnym przypadkiem dostaje pismo, przeciek. Zupełnym przypadkiem jest blisko Mikołajek i ma czas wybrać się tam na aquapark. Zupełnym przypadkiem w tym hotelu jest właściciel, dziedzic rodu Gołębiewskich i ucina sobie z nim pogawędkę.
Na koniec wychodzi, że pismo było jakimś nieporozumieniem i w sumie c--j wie skąd się pojawiło i kto je wydał.
Szef wszystkich Szefów zupełnym przypadkiem zawija się z hotelu helikopterem zaraz po spotkaniu z
enten - Coś mi tu śmierdzi. Chłop niby zupełnym przypadkiem dostaje pismo, przeciek. ...

źródło: a1d65ae9fd6f8a387b1fb5c7771e155e20fdbfdde5210224984f830f334be5ba

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najlepsze, że ten hotel mógł wyjść z afery suchą ręką:
- przepraszamy za sytuację
- jesteśmy świeżo po otwarciu
- w Polsce zostały odnotowane rekordowe temperatury
- nie mieliśmy możliwości sprawdzenia klimatyzacji przy tak skrajnych warunkach
- problem został już naprawiony
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach