@OOLPI: ja na każde zajęcia przez ból dosłownie się wlokłam, bywało, że się spóźniałam, bo rano nie byłam w stanie się zebrać na czas, nie miałam siły donieść książek do biblioteki, pójść do dziekanatu coś załatwić dla grupy. najgorsze, że nikt tego nie rozumiał :) trzymaj się morda, życie jest okrutne, ale trzeba przez to przejść. wysyłam uściski () jeśli czeka cię operacja, to
  • Odpowiedz
dzięki... u mnie to działa trochę inaczej, niby wszytko jest normalnie ale czuję że coś mi uciska mózg, jestem apatyczny i w rok z wesołego i aktywnego gościa zmieniłem się w aspołecznego z---a. za 2/3 miesiące mam rezonans magnetyczny, potem się zobaczy co będzie dalej
  • Odpowiedz