Pracuje u nas pewna "laska". Przez ostatnie miesiące wciągała pączki nosem, na drugie śniadanie wiadro snickersów, marsów albo czekolada, kebabik itd. Ciągle głodna. No i oczywiście dziewczynie się przytyło z jakichś 70kg do pewnie ok 80kg. W końcu chyba sama to zauważyła bo... Zdiagnozowała u siebie problemy z tarczycą bo przecież tak nagle ni stąd ni z owąd przytyła, "ma fale gorąca i bardzo się poci".

#rozowepaski #fakinlogic
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach