Nie taki najgorszy powrót do pracy po przerwie świątecznej. Miałam być w pracy 9.00 - 17.00. Oczywiście się spóźniłam i byłam kilka minut przed 10. Wybija 13.30 dzwoni telefon z sekretariatu, szef zarządził, że dzisiaj pracujemy do 14.00. Tak tylko się domyślam, że się po prostu zlitował nad pracującymi bo większość ludzi na urlopie do 6., a z kolei inni zaczynają właśnie kolejny długi weekend więc po co ich męczyć, niech już

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

I_try_to_talk_to_you
1
@feketehajuno: Twój szef to Michał Białek? ( ͡º ͜ʖ͡º)

feketehajuno Autor
1
@I_try_to_talk_to_you: A ja mogę godzinami odpowiadać, ale to chyba bez sensu trochę ;)
