Moja Żona jadąc kiedyś pociągiem, była świadkiem następującej sceny:

Konduktor złapał gościa, z niewłaściwym biletem (sytuacja wygladała tak, że gość miał bilet, ale coś nie grało i musiał dopłacić),

Gość przerażony, bo okazało się, że nie miał kasy, więc zaczął prosić współpasażerów (obcy ludzie) o pożyczkę...

Jakoś
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach