Samochod ktory sciagalem mial kosmetyczne uszkodzenia - obtarty lakier na kilku elementach, pękniętą szybę, nie byl po żadnym dzwonie) Poza tym, że auto dodatkowo uszkodzono w transporcie, to na jeden koszt naprawy się umawiałem, a nagle zrobiło się dwa razy tyle. Wprowadzono mnie tez w błąd, że niczego nie zaczną bo nie jest zgloszone auto do akcyzy i tp. A jak bylo zgłoszone, tp byla gadka, w stylu: oj teraz to nie
@fastlehrer: nie polecam tej zabawy. W przypadku jakichkolwiek trudności zostaniesz i tak z ręką w nocniku, dla większości firm które się tym zajmują jesteś klientem do ogolenia z kasy.
Takie sprowadzanie ma sens jeśli sam masz np. warsztat mechaniczny, albo blacharsko-lakierniczy, lub ktoś w Twoim bliskim gronie ma i zrobi Ci naprawę za dobrą cenę.
Jeśli chcesz kupić auto z USA, bo np. nie było takich wersji na rynek europejski
Wprowadzono mnie tez w błąd, że niczego nie zaczną bo nie jest zgloszone auto do akcyzy i tp. A jak bylo zgłoszone, tp byla gadka, w stylu: oj teraz to nie
Takie sprowadzanie ma sens jeśli sam masz np. warsztat mechaniczny, albo blacharsko-lakierniczy, lub ktoś w Twoim bliskim gronie ma i zrobi Ci naprawę za dobrą cenę.
Jeśli chcesz kupić auto z USA, bo np. nie było takich wersji na rynek europejski